Jak przygotować rower na jesień? Praktyczne porady dla zielonych

Jak przygotować rower na jesień? Praktyczne porady dla zielonych

Redakcja

2017-07-04

brak komentarzy

Po ostatnich treściach na portalu widać, że nieuchronnie zbliża się do nas zima. Pisałem już o tym jak nałożyć się na jesień i zimę, jakie wybrać ciuchy przeciwdeszczowe oraz opisałem termos, którego używam od roku. Dziś wspólnie z CooperVision, producentem soczewek kontaktowych, chciałbym przekazać Wam kilka porad, jak przygotować siebie oraz rower do jazdy w jesienno-zimowych warunkach.

Cóż, zima potrafi dać mocno w kość, ale jeżeli prawidłowo się przygotujemy, to jazda w takich warunkach też może być przyjemnością. Na końcu wpisu znajdziesz rowerowy konkurs, w którym do wygrania jest licznik rowerowy i bony zakupowe do sklepu sportowego.   Przejdźmy do porad: 1. z wyjątkiem tego, że jest chłód, czasami mokro i zazwyczaj ślisko – na ulicach i chodnikach występuje też sól drogowa, chyba największe wyzwanie dla roweru. W połączeniu z wilgocią, sól może w błyskawicznym czasie zniszczyć dużo partii w rowerze, które po prostu zardzewieją. Najlepszym rozwiązaniem na taką sytuację jest drugi, niedrogi rower do jazdy zimą. trzeba by nie miał przerzutek albo miał prostą przerzutkę planetarną. praktycznie – im prostszy tym lepszy. rower  jesieniąPrzerzutki zewnętrzne zimą uwielbiają zamarzać albo blokować się od śniegu. 2. W zimowym rowerze trzeba dość dbać o łańcuch i zębatki. Ortodoksi zalecają mycie łańcucha w benzynie ekstrakcyjnej po każdej przejażdżce, ale wiadomo, że to wyłącznie piękna teoria. Ale mimo wszystko prawidłowo jest wytrzeć go szmatką nasączoną benzyną, a raz na jakiś pora zupełnie przepłukać. 3. Jeżeli używasz hamulców na linkę, zadbaj o ich dobre nasmarowanie (linek). trzeba również przesmarować stery, pedały, piasty. praktycznie wykonać samoistnie, co robi się na wiosnę, by wszystko w rowerze działało sprawnie i lekko.   4. Od kilku lat można w rowerach legalnie używać opon z kolcami. Czy trzeba takie posiadać – tutaj zdania są mocno poszatkowane. Nie mamy klimatu takiego jak w północnej Szwecji czy Norwegii i tak naprawdę wyłącznie przez paręnaście dni w roku na ulicach i chodnikach zalega gruba warstwa śniegu i lodu. Dodatkowo jazda na oponach z kolcami po gołym asfalcie, może je dość szybko zniszczyć. Do zakupu takich opon zniechęca również ich cena. Oczywiście, na świetną oponę nie wolno żałować pieniędzy, ale z drugiej strony wydanie zero 200 zł. na komplet zimowych opon, które zakwalifikują się przez może kilka tygodni – tę kwestię każdy musi rozważyć sam. Według mnie opon z kolcami Przygotuj rower do jesieni do jazdy po mieście nie trzeba wybierać, skuteczniej przyjąć szersze opony, z agresywnym, terenowym bieżnikiem. Za to do jazdy po lesie albo bezdrożach – opony z kolcami mogą się dość przydać. 5. jeszcze słowo o oponach z kolcami. trzeba spróbować przygotować je samodzielnie. okazuje się z tym trochę pracy, no i do ich wykonania trzeba poświęcić dwie opony. ; tak wyjdzie to nas taniej niż fabryczne modele. Tutaj podany jest jeden ze sposobów jak przygotować opony z kolcami. 6.

O oświetleniu roweru piszę na portalu zazwyczaj

. jesienią i zimą trzeba o tym szczególnie posiadać na uwadze. wyłącznie dlatego, że dni robią się krótsze, więc dlatego, że w ciągu kilkunastu minut pogoda może się mocno zmienić. Pamiętajcie, że jeżeli pojawi się mgła, albo żywotny opad śniegu – jesteśmy prawie niewidoczni dla kierowców samochodów. Dlatego trzeba posiadać ze sobą lampki, nawet jeżeli planujesz jeździć wyłącznie za dnia. 7. i jeszcze jedna istotna część wyposażenia czyli błotniki. Jeżeli nie chcesz posiadać brudnego śladu na głowie i plecach od śniegu, piasku i soli – naprawdę trzeba zainwestować w dobre błotniki. prawidłowo jest kupić takie, które można ustawić w trochę większej odległości od koła, tak by nie zapychały się śniegiem. 8. Rower ; przechowywać w ciepłym i suchym miejscu. ściskanie roweru na świeżym powietrzu, na dłuższą metę może mu wyłącznie zaszkodzić. Poza tym po nocy spędzonej na trzaskającym mrozie, możemy posiadać problem by w ogóle ruszyć takim rowerem. Co dziesiąty polski rowerzysta jeździ swoim jednośladem jedynie w ciepłe i suche dni. A przecież jesienne chłody nie powinny nas odstraszać. Dzięki odpprzygotowanie  roweru  do  sezonu  owiedniemu przygotowaniu rowerowymi przejażdżkami trzeba cieszyć się przez cały rok.     „Jazda na rowerze jesienną porą i zimą też okazuje się przyjemna, należy wyłącznie się do niej właściwie przyszykować” – mówi Rafał Muszczynko z Warszawskiej Masy Krytycznej. Na wsiach i w mniejszych miejscowościach poruszanie się po błocie i rześkim śniegu może sprawiać trudności. opłaca się zaopatrzyć się więc w odpowiednie opony – np. z kolcami lub przystosowane do jazdy po grząskim terenie. koniecznym elementem wyposażenia roweru są błotniki. Wybierajmy jak najdłuższe, ponieważ ochronią większą część naszego ciała przed zabrudzeniem. prawidłowo, żeby były one szersze od opon. opłacalne jest zamontować również chlapacze – jeśli chcemy zaoszczędzić, zróbmy je samodzielnie ze starej dętki lub alt2 opony. świetnie okazuje się zaopatrzyć się również w sakwy na bagażnik, koniecznie wodoodporne, żeby móc w razie wymogu coś do nich schować. jesienną porą i zimą łańcuch rowerowy smarujmy częściej. Używajmy do tego specyfików gęstszych niż te, które stosujemy w lecie

. Po sezonie jesienno-zimowym koniecznie oddajmy pojazd do serwisu.

Sól z ulic szkodzi rowerowi – należy więc dokładnie go neutralizować i nasmarować łożyska. Aby uniknąć przeziębienia, na rower ubierajmy się… lekko. Przegrzanie i spocenie nie są dobre dla organizmu. „Na początku trasy musi być nam chłodno. Po rozgrzaniu się jazdą zrobi nam się cieplej. Dbajmy, żeby wszystkie partii ciała były zakryte. Zakładajmy dłuższe rękawiczki i skarpetki i obcisłe bluzy, zasłaniajmy też policzki. Kurtka może być lekka, ale niech jest szczelna i ochrania przed wiatrem” – radzi ekspert. Prawidłowe ciśnienie w ogumieniu Jadąc ostatnio po warszawskich ulicach zaobserwowałem mnóstwo rowerów, których koła miały powietrze właściwie wyłącznie u góry opony. Rozumiem, że pompowanie kół małą przenośną pompką może nie być łatwą i delikatną czynnością, ale okazuje się to wysiłek, który na pewno się opłaci. za dość małe ciśnienie w dętkach może doprowadzić do ich przebicia lub nawet do nadwyrężenia opony i innych kwestii koła, jak na przykład np. obręcz . Poza tym, ciężko okazuje się walczyć z oporami toczenia stawianymi przez nienapompowane koło. Rozwiązania tego choroby są właściwie dwa. Pierwsze to kupno profesjonalnej stacjonarnej pompki - wtedy napompowanie koła zajmie dosłownie kilka ruchów i nie zmęczy nawet potomka. Drugie rozstrzygnięcie wiąże się wymianą dętek na te z wentylem samochodowym (jeżeli takich w swoim rowerze nie mamy), wtedy przecież występuje możliwość napompowania opon np. na pobliskiej stacji benzynowej. Oczywiście zawsze pozostaje opcja trzecia - zwykła, mała pompka. Smarowanie łańcucha O łańcuch w naszym rowerze trzeba byłoby zadbać już na jesieni. Suchy, brudny i pozostawiony w wilgotnej piwnicy napęd dość szybko pokryje się korozją. Cóż, mądry  co  zmienić  w  rowerze  na  jesień Polak po szkodzie... Jak zatem doprowadzić zaniedbany łańcuch do używalności? Jeżeli nie okazuje się aż tak źle i łańcuch nie okazuje się ubłocony, nie posiada śladów rdzy, a wyłącznie głośnym skrzypieniem domaga się o smar - trzeba go po prostu przesmarować używając do tego specjalnych oliwek do łańcuchów, a w wypadku ich braku, trzeba wypróbować samochodowy olej silnikowy lub przekładniowy (taki okazuje alt3 się gęstszy i więcej przyciąga zanieczyszczenia). Należy pamietać, aby zbyt duża dawkę oleju wytrzeć szmatą do sucha, przeciwdziałać to przylepianiu się brudu do łańcucha. Gdy nasz łańcuch okazuje się już czysty, nasmarowany i gotowy do tekstów klinicznych, możemy zacząć stosować się do kilku zasad, które przedłużą jego życie. Jakie to zasady? Znajdziesz je tutaj. Przerzutki, linki przerzutek i hamulców mechanicznych Tak jak łańcuch są to elementy podatne na rdzę i wnikanie wilgoci pod pancerze. Częstym objawem zaniedbanych linek są (z wyjątkiem ciężko chodzących dźwigni hamulców mechanicznych i przerzutek) również problemy z regulacją tych ostatnich. opłaca się okazuje się przesmarować wszystkie rowerowe linki i napuścić olej (najrozsądniej taki z dodatkiem teflonu) w newralgiczne miejsca wózka przerzutek czy manetek.

Jeżeli zauważycie, że któreś linki w widoczny sposób skorodowały lub popękały, trzeba byłoby je wymienić.

Przy niewielkiej ilości samozaparcia i ochoty trzeba to wykonać samodzielnie. Hamulce To najważniejszy element każdego pojazdu, ważne okazuje się zatem, aby działał poprawnie. Jeżeli już nasmarujemy linki naszych hamulców (nie dotyczy właścicieli hamulców hydraulicznych), ważne okazuje się, by sprawdzić, a w razie wymogu wyregulować lub wymienić klocki hamulcowe. Te elementy podlegają zużyciu i ważna okazuje się wizyta kontrolna ich stanu. Hamulce takich jak v-brake lub standardowe szczękowe, po zużyciu się okładziny ciernej niszczą felgę, natomiast hamulce tarczowe niszczą tarczę. istotne okazuje się, by kontrolować zakres płynu hamulcowego w hydraulicznych układach hamulcowych. Wymiana takiego płynu wg zaleceń producentów może odbywać się co roku, ale jest zależne też od ilości przejechanych kilometrów i stanu zużycia układu. Łożyska Jednym z objawów niedobrego stanu technicznego naszego roweru są ciężko kręcące się koła. Łożyska piast mogą spodziewać się wymiany (zamknięte łożyska mechaniczne) lub też szorowania i smarowania (rozbieralne łożyska kulkowe). Jeżeli koła się kręcą prawidłowo, ale rower używany był zazwyczaj w trudnych warunkach pogodowych i terenowych, albo myty był myjką ciśnieniową, opłaca się okazuje się skontrolować etap łożysk, co uchroni nas przed zbędnym stresem w trakcie użytkowania naszego jednośladu. No i stało się! Szła, szła i nareszcie nadeszła Zima … może dodatkowo nie w pełnej krasie, ale pierwsze opady śniegu w niektórych rejonach mamy już za sobą. Przygotowanie się do zimowej jazdy wcale nie jest niełatwe i już po i kilometrze jazdy  przekonacie się, że jest opłacalne jest! W owej i najbliższych kilku publikacjach postaram się Wam podrzucić kilka alt4 wskazówek jak przygotować rower, jak się nałożyć na rower zimą i jak się poruszać zimą na rowerze, żeby się zbytnio nie poobijać. A na koniec tego krótkiego okresu podsunę Wam kilka pomysłów jak się spakować na jednodniową zimową wycieczkę rowerową. Oczywiście moje propozycje nie okazują się obowiązkowe i wynikają ze sprawdzonego swojej i sprzęcie doświadczenia.

Zacznijmy od przyrządzenia roweru.

 Jeśli rower jest dla Was najlepszym środkiem na przemieszczanie się każdego dnia, albo na weekendowe wypady turystyczne, bez względu na pogodę, wypadałoby kilka razy w roku zrobić niewielką przegląd konserwując to i owo. Pamiętajcie, że jesień i zima to najgorszy pora dla sprzętu – zwłaszcza, jeśli poruszamy się po drogach publicznych. Z pewnością jazda okaże się o mnóstwo przyjemniejsza, jeśli Wasz rower nie okaże się wydawał żadnych tajemniczych i złowieszczych dźwięków. Błotniki Każdy rowerzysta ma swoją teorię, każdy zakłada je, lub też i nie, według własnego uznania. w mojej opinii zimą należy zadbać o to, żeby je w ogóle posiadać (jeśli dodatkowo ich nie mamy), ich niedobór zagraża przemoczonymi spodniami i smugą mokrej, słonej breji od nasady kręgosłupa aż po sam czubek głowy. prawidłowo jest zaopatrzyć się w takie błotniki, które da się ustawić w trochę większej odległości od koła, tak by nie zapychały się śniegiem. Ja osobiście stosuję nad tylne koło błotnik montowany na sztycę rury podsiodłowej, natomiast przed bryzgami spod przedniego koła mniej albo więcej osłania mnie błotnik montowany prosto do ramy.

Niestety w moim przypadku błotnik montowane do przedniego widelca nie zdawały egzaminu – łamały się i ginęły w leśnych ostępach … Łańcuch i napęd Temat konserwacji i dbania o napęd już poruszałem w jednym z wcześniejszych artykułów (Łańcuch rowerowy – Dlaczego i jak o niego dbać). Zmiana warunków atmosferycznych sprawia, że należy go otoczyć szczególną opieką a jego ochrona w okresie zimowym wymaga częstszej konserwacji przy użyciu odpowiednich smarów. Z mojej strony proponuję wytrzeć go szmatką nasączoną benzyną ekstrakcyjną, a raz na jakiś okres bez wyjątku przepłukać. Ja do tego zamiarze poświęciłem jeden ze starych bidonów. Demontuję wtenczas łańcuch połączony spinką i płukam w benzynie. Po wyschnięciu smaruję łańcuch odpowiednim smarem, wycieram szmatką nadmiar i montuję w napędzie. przeciwnie do jazdy w lecie, zimą najdogodniej sprawdzą się gęste oliwki i oleje. Pozostałe elementy układu napędowego przed założeniem czystego łańcucha omiatam szczoteczką albo pędzlem z piasku i innych nieczystości.      

 

Zobacz też 

Sporty Zimowe Warszawa


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness